niedziela, 23 lutego 2014

Kapitan Ameryka: zimowy żołnierz - kolejna bajeczka z Ameryki

Przyznam, że lubię superbohaterów, ale Kapitan Ameryka moim zdaniem jest najbardziej żenującym i śmiesznym ze wszystkich jakich miałam okazję oglądać w kinach.
Przede wszystkim wygląda Kapitana Ameryki jest mało poważny i nie wzbudza respektu. Ubrany w rajtuzy w kolorze amerykańskiej flagi z wielkim talerzem nie wzbudza mej sympatii ani zaufania. Zdecydowanie lepiej prezentował się Hulk, jego postać była ciekawsza o stokroć, a tu nie będzie go nawet przez chwilę.

Dodatkowo tytułowy Zimowy żołnierz to bardzo tajemnicza postać w oryginale. Jak można było w opisach dystrybutorów napisać, że jest on przyjacielem Kapitana Ameryki? Przecież to spojler jakich mało.
Mało tego producenci znów postanowili zrobić Kapitana Amerykę z polskim dubbingiem, czego niestety nie da się oglądać. Ciekawe czy w kinie Kapitan Ameryka: Zimowy żołnierz będzie także do obejrzenia w wersji z napisami.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz